Z podatków Polaków. Ile państwo wypłaciło partiom politycznym?
Prawo jest jasne i bezwględne: partie polityczne nie mogą prowadzić działalności gospodarczej ani zarabiać na handlu lub usługach. Nie mogą też prowadzić publicznych zbiórek. Mogą jednak pozyskiwać fundusze na swoją działalność z budżetu państwa (subwencje), z majątku własnego (lokaty, najem nieruchomości), oraz z wpłat od swoich członków lub z darowizn.
Subwencje z budżetu nie przysługują każdej partii, ale tylko tym, które uzyskały odpowiedni wynik w wyborach do Sejmu, oraz zwroty kosztów kampanii wyborczych.
Ile już dostały partie z budżetu panstwa? Problem PiS z subwencją
W latach 2024–2026 partie polityczne w Polsce otrzymały z budżetu państwa ponad 182 mln zł w ramach subwencji. PSL otrzymało do tej pory 7 525 362 zł. Nowa Lewica – 9 822 680 zł.
Rekordzistką jest Koalicja Obywatelska, która otrzymała aż 23 875 901 zł. Zieloni dostali wielkrotnie mniej: 551 175 zł. Jeszcze mniej otrzymała Nowoczesna: 313 167 zł. Tyle samo otrzymała Inicjatywa Polska. Do Konfederacji wpłynęło 8 320 202 zł. Polska 2050 zobaczyła na koncie 7 525 362 zł.
Problem z subwencją ma Prawo i Sprawiedliwość. Za 2024 rok PiS otrzymało najpierw dwie pełne kwartalne raty subwencji, ale Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) stosunkiem głosów 5:4 odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za 2023 rok. PKW dopatrzyła się nielegalnych wydatków. Chodzi o organizację pikników wojskowych, opłacenie spotu ówczesnego ministra Zbigniewa Ziobry, zatrudnienie pracowników Rządowego Centrum Legislacji, którzy zamiast pracy merytorycznej, pomagali w kampanii wyborczej PiS.
Tym samym do PiS nie trafiła trzecia raty subwencji za 2024 rok w wysokości 6 483 343,76 zł. Czwarta rata została pomniejszona. PiS otrzymało więc około 13 mln zł, czyli o ponad 12 mln zł mniej, niż wynosiła przewidywana subwencja roczna dla tej partii.
Sądy popierają PKW. „Dla przekręciarzy pieniędzy nie ma”
PiS zgodnie z przepisami zaskarżyło decyzję do Sądu Najwyższego (SN), ale PKW nie czekała na rozpoznanie skargi. Uznała w specjalnej uchwale, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która ma wydać orzeczenie, nie powinna być uznana za sąd. Podstawą ku temu są wyroki europejskich trybunałów w Luksemburgu i Strasburgu.
Minister finansów Andrzej Domański subwencji nie wypłacił.
W 2025 roku wyrok w tej sprawie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sędziowie stwierdzili, że jako szef resortu finansów nie wypłacając PiS subwencji Andrzej Domański "działał zgodnie z prawem, na jego podstawie i nie było tu mowy o jakiejkolwiek bezczynności czy opóźnieniu działań".
W siepniu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił kasację PiS. Uznał, że nie było bezczynności ze strony ministra finansów, który działał na podstawie decyzji PKW zmniejszającej subwencję po odrzuceniu sprawozdania wyborczego PiS. „Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie” – napisał w social mediach premier Donald Tusk.
PiS może gospodarować tylko kwotą 13 403 864 zł z budżetu państwa.